Prezydent Miedwiediew powtórzył w czasie swojej wizyty w Polsce to, co Rosjanie sygnalizowali już wcześniej – że ich firmy chętnie wezmą udział w prywatyzacji naszego sektora energetycznego. Najchętniej kupiliby rafinerię Lotos. Wprawdzie deklarujemy, że powinniśmy poprawiać stosunki z wielkim sąsiadem, ale propozycja oddania Rosjanom Lotosu budzi konsternację, a niekiedy wręcz popłoch. Jak byśmy się wyrzekali naszego bezpieczeństwa energetycznego.
Wcześniej czy później trzeba będzie jednak odrobić tę lekcję i zastanowić się, co nam się opłaca. Drogi i bezsensowny zakup litewskich Możejek przez Orlen pokazał, że robienie w regionie czegoś wbrew Rosjanom jest niemożliwe, są zbyt silni. Przepłaciliśmy za Możejki, żeby tylko nie dostały się w ich ręce. I co? Okazało się, że z dostawą rosyjskiej ropy do litewskiej rafinerii są nie lada kłopoty. Biznesplan, uzasadniający cały zakup, wziął w łeb.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)