Ukraina jako pierwsza z postsowieckich republik kończy z dopłacaniem do cen gazu. W niedzielę odbiorców indywidualnych czeka 50-proc. podwyżka opłat za błękitne paliwo.
Bolesną społecznie reformę nagrodziły jednak zachodnie instytucje finansowe – wczoraj Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznał Kijowowi kolejny kredyt.
Zmiany oznaczają likwidację pamiętających czasy sowieckie dotacji gazowych. Do tej pory Naftohaz kupował od Gazpromu gaz za 230 dol. za 1 tys. m sześc., zaś ciepłowniom sprzedawał za 110 dol. Stratę w wysokości 120 dol. finansowano z kasy państwa. Ale po zapaści gospodarczej 2009 r. (PKB spadł o 15 proc.) ten system okazał się nie do utrzymania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.