Wróblewski: Infantylni politycy rysują barwne strzałki

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
9 czerwca 2011

Priorytety polskiej prezydencji, narodowy wymiar niezależności energetycznej, strategiczny parasol nad gazem łupkowym, no i oczywiście okrągły stół polsko-amerykańskiej innowacyjności. Zauważyliście państwo, że im poważniej brzmią politycy, tym dziecinniej się zachowują?

Właśnie minęły dwa miesiące od listu Komisji Europejskiej zaniepokojonej restrykcyjnymi regulacjami cen na polskim rynku gazu. Do 7 czerwca Polska miała przedstawić plan deregulacji. Ani listu, ani planu. Ministerstwo: to nie my, tylko URE, a URE: ten list nie był do nas. Pamiętacie państwo wizytę prezydenta USA? Politycy nie mogli się wtedy nachwalić podziwem Obamy dla naszej gościnności. Było tak fajnie, że umknęły im jakoś narzekania Amerykanów na niegościnne polskie regulacje. Chcecie bezpieczeństwa energetycznego? Chcecie dywersyfikacji? Chcecie know-how? Chcecie amerykańskich inwestycji w nowe źródła, to dajcie nam szansę. Deregulujcie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.