Konta dla dzieci, czyli banki wychowują sobie klientów

Młoda kobieta trzyma świnke skarbonkę
Rachunek bankowy może posiadać już 13-latek. I jak się okazuje, coraz więcej gimnazjalistów i licealistów z tej możliwości korzysta. fot. shutterstock.comShutterStock
1 czerwca 2010

Przez pierwsze kilka lat banki muszą zazwyczaj dopłacać do obsługi osób, które nie skończyły 18. roku życia. Jednak później te wydatki się zwracają, bo młodzi klienci są lojalni.

Rachunek bankowy może posiadać już 13-latek. I jak się okazuje, coraz więcej gimnazjalistów i licealistów z tej możliwości korzysta. Z Izzykonta, oferowanego przez mBank korzysta prawie 100 tysięcy osób. PKO BP ma 42 tysiące użytkowników konta Graffiti, a w Pekao 35 tysięcy osób korzysta z Eurokonta Kieszonkowego. Liczba klientów BZ WBK, którzy nie skończyli 18 lat, przekracza 40 tysięcy.

Bankowcy przyznają, że nie zarabiają na takich klientach, bo ta grupa korzysta praktycznie wyłącznie z kart płatniczych. A opłat w przypadku takich kont zazwyczaj nie ma lub jeśli nawet są, to minimalne, np. za kartę płatniczą. Jednak generalnie takie postępowanie jest dla banków korzystne.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.