Rząd obiecał zbudowanie 22 przepraw w 7 lat. Już jednak wiadomo, że część z nich nie powstanie.
Ogłoszony przez premiera program „Mosty Plus” zakłada, że rząd w 80 proc. sfinansuje budowę przepraw w ciągu dróg samorządowych – gminnych, powiatowych i wojewódzkich. Pozostałą kwotę muszą znaleźć lokalne władze. Przeprawy mają powstać zwłaszcza tam, gdzie dziś na długich odcinkach rzek nie ma jak przedostać się na drugą stronę. Nowe mosty zaplanowano zarówno na największych rzekach – Wiśle, Odrze, Narwi, Bugu i Warcie, jak i na mniejszych – Pilicy, Sanie czy Noteci.
Przeprawy przydadzą się, ale fakt, że rząd ogłosił ten program przed wyborami samorządowymi, wzbudza sceptycyzm. Zwłaszcza że zdaniem ekspertów w przypadku części inwestycji dotrzymanie wyznaczonego na 2025 r. zakończenia prac jest nierealne. Tak uważa Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom, które wspiera rozwój inwestycji infrastrukturalnych. Podaje przykład dwóch mostów w rejonie Warszawy – przeprawę łączącą Łomianki z Jabłonną oraz Konstancin-Jeziornę z Otwockiem i Karczewem. – Te dwa mosty, zaplanowane już kilkadziesiąt lat temu w planach województwa, zostały zlokalizowane w samym środku ptasich rezerwatów nad Wisłą – mówi Chwiałkowski. Chodzi o powstałe w 1998 r. rezerwaty Ławice Kiełpińskie (na północ od Warszawy) i Wyspy Świderskie (na południe od stolicy), które chronią miejsca gniazdowania rzadkich ptaków. Według Chwiałkowskiego budowa przepraw przez te tereny nie wchodzi w grę. – Forsowanie dawnych lokalizacji groziłoby gigantycznymi sporami na tle środowiskowym, w tym z Komisją Europejską. To byłaby wojna porównywalna do tej w obronie Doliny Rospudy – dodaje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.