„Angry Birds” to najbardziej spektakularny przykład sukcesu casuali, czyli prostych gier pobieranych za pomocą internetu. Ich rynek jest już wart ponad 500 mln dol. i rozwija się w zawrotnym tempie
Za Wikipedią: „Angry Birds – logiczna gra komputerowa, gracze używają procy, z której strzela się (za pomocą ptaków) w kierunku świń umiejscowionych na różnych strukturach”. Mało wyszukana rozrywka. Gierka do ściągnięcia za kilka dolarów, najpierw na komórki, a potem tablety. Nikt do końca nie wie, dlaczego świat oszalał na punkcie „Wściekłych ptaszków”. W ciągu półtora roku grę ściągnięto już 200 mln razy. Wynik tak spektakularny, że trafił do Księgi rekordów Guinnessa. Producentowi gry – mało znanej fińskiej firmie Rovio – dał zaś status nowej gwiazdy e-biznesu. W jej przyszłość uwierzono tak bardzo, że znany fundusz inwestycyjny Venture Capital Funding postanowił ją zasilić 42 mln dolarów.
Na początku jednak nic nie zapowiadało takich wyników. W portfolio Rovio, fińskiego producenta gier i twórcy „Wściekłych ptaszków”, jest już blisko 50 podobnych produkcji. Wprawdzie nieźle sobie radził na lokalnych rynkach, ale nie wypływał na szersze wody. Historia firmy jest niczym wyjęta z podręcznika o internetowych sukcesach. Niklas Hed, Jarno Vaekevaeinen i Kim Dikert – trzej koledzy z Technicznego Uniwersytetu w Helsinkach – w 2003 r. wystartowali w konkursie Nokii i HP na prostą grę mobilną. Ich „Król świata kapusty” spodobał się tak bardzo, że odkupił go duży producent z Kalifornii i wypuścił pod nową nazwą „Wojna kretów”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.