Światowy kryzys i pogorszenie sytuacji w finansach publicznych oddaliły perspektywę przyjęcia unijnej waluty w Polsce. Tym samym zbliżyły stanowiska kandydatów.
Kwestia europejskiej waluty nie wywołuje już tak gorących sporów jak dwa lata temu, gdy rząd jako cel wyznaczał 2012 rok. Dziś trudno już mówić o euroentuzjazmie PO czy eurosceptycyzmie PiS. Inaczej rozkładają się jedynie akcenty.
Polska, by wejść do strefy euro, musi zmienić konstytucję, mieć stabilny kurs złotego i spełnić kryteria fiskalne, czyli ograniczyć deficyt sektora finansów publicznych do 3 proc. PKB. Musimy przy tym liczyć, że strefa euro będzie nas chciała przyjąć. A po kłopotach Grecji trudno to przewidzieć.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.