Słaby złoty poprawił bilans handlowy Polski

Marcin Piątkowski, ekonomista, Akademia Leona Koźmińskiego
Marcin Piątkowski, ekonomista, Akademia Leona KoźmińskiegoDGP
18 czerwca 2009

Wartość eksportu spadła w kwietniu o blisko 30 proc. w porównaniu z kwietniem 2008 r. W całym bilansie handlowym Polska notuje jednak nadwyżkę. Słaby złoty poprawia rentowność eksportu i wypycha z rynku towary z importu.

Eksport w kwietniu zmalał, bo nadal utrzymuje się niekorzystna koniunktura na zagranicznych rynkach. Poza tym zadziałał efekt bazy – w kwietniu ubiegłego roku wartość eksportu wyniosła aż 11,3 mld euro. To był jeden z najlepszych miesięcznych wyników 2008 roku. Inny czynnik to spadek cen w strefie euro, co może się przekładać na niższą wartość sprzedaży. Kolejny to zmniejszanie cen przez samych eksporterów, których na to stać ze względu na korzystną różnicę kursową.

Import słabszy od eksportu

Analitycy zwracają uwagę, że jednak o wiele mocniej traci import. O ile sprzedaż towarów i usług za granicę zmalała o 29,8 proc., o tyle import spadł aż o 37 proc. Efekt to niewielka nadwyżka w obrotach handlowych. W kwietniu wyniosła ona 28 mln euro. Stąd ekonomiści interpretują wczorajsze dane NBP jako pozytywne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.