Autopromocja

Tomasz Wróblewski: Kogo zdestabilizuje pakt stabilizacyjny

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
15 grudnia 2010

Unia monetarna musi mieć oparcie w unii finansowej. Tak jak aliantom sprzed II wojny światowej zabrakło wspólnego systemu dowodzenia, tak dzisiejszej unii monetarnej brakuje unii finansowej.

Jedną z pierwszych decyzji Winstona Churchilla jako premiera była kwestia brytyjskich myśliwców stacjonujących w północnej Francji. Czy zostawić je tam, żeby Francuzi mogli się bronić przed niemiecką inwazją, czy zabrać, żeby nie wpadły w ręce Niemców i nie posłużyły im w wojnie o Anglię. Churchill w 1940 r. kazał wrócić swoim spitfire’om do Londynu. Do dziś ta decyzja przytaczana jest jako dowód jego niezwykłej przenikliwości. Teraz to kanclerz Angela Merkel stoi przed historyczną decyzją – wystawiać niemieckie bogactwo na ratunek tonącym krajom strefy euro czy porzucić wspólną walutę i bronić się samemu?

Europa przeszła długą drogę od militarnej zagłady do dewastującego kryzysu ekonomicznego. Ale jak na ironię, decyzje, jakie stoją dziś przed przywódcami Unii, nie są tak różne od tych 70 lat temu. Europa powiązana sojuszami stanowi jeden krąg kulturowo-monetarny, ale bezsilny wobec zagrożeń niewypłacalności części państw.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.