Ekspansja parabanków stanowi podwójny problem dla Komisji Nadzoru Finansowego. Z jednej strony nadzór jest oskarżany o to, że wskutek wydanych rekomendacji wepchnął sporą część społeczeństwa w ramiona firm, które od swoich usług naliczają wyjątkowo wysoki procent.
A ograniczenia nadzoru dotyczą najczęściej mniej zamożnych Polaków. Znacznie poważniejszy, ale i trudniejszy do rozwiązania jest drugi problem. Skala działalności niektórych parabanków obecnie jest już tak duża, że praktycznie wyklucza to, aby mogły one korzystać jedynie z podstawowych źródeł finansowania – czyli z funduszy właścicieli. Niektóre z nich muszą czerpać pieniądze z innych miejsc, w tym całkiem możliwe, że z banków czy z rynku finansowego. Jeśli firmy te rzeczywiście czerpią środki z rynku, to ich ewentualne bankructwo – w końcu działają w ryzykownym sektorze – może wpędzić w straty inne podmioty, w tym banki czy fundusze inwestycyjne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)