Autopromocja

Stanisław Koczot: Inwestorom byłoby lepiej w Polsce niż na Węgrzech

Stanisław Koczot, zastępca kierownika działu rynki i finanse
Stanisław Koczot, zastępca kierownika działu rynki i finanseDGP
12 stycznia 2011

Co myślą sobie teraz szefowie koncernów, którzy kilka lat temu odrzucali oferty naszego rządu i inwestowali nad Balatonem? Premier Orban obciążył ich właśnie gigantycznymi podatkami.

Inwestorzy przestali kochać Węgrów. Czy zaczną cieplej myśleć o Polakach? Całkiem możliwe, bo u nas robienie interesów jest mniej nerwowe niż nad Balatonem.

Zaufanie europejskich firm do Węgier nadszarpnął premier Viktor Orban, który obłożył je ogromnymi podatkami. Uderzenie było tak potężne, że wielkie koncerny, od niemieckich RWE i Deutsche Telekom po francuską Axę, zwróciły się o pomoc do Komisji Europejskiej. Węgierski premier każe im płacić tzw. podatek kryzysowy, który w przypadku niemieckiego telekomu może sięgnąć nawet 100 mln euro. Atmosfera zrobiła się nieprzyjemna, bo to spore pieniądze nawet dla bogatych koncernów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.