Tegoroczny finał piłkarskiej Ligi Mistrzów kończy epokę pieniężnego rozpasania w futbolu

27 maja 2011

Od nowego sezonu europejskie kluby nie będą mogły wydawać więcej, niż zarabiają. Te, które nie uzdrowią budżetów, nie zostaną dopuszczone do najbardziej zyskownych rozgrywek

Od nowego sezonu wchodzą w życie przepisy UEFA o tzw. finansowym fair play. W ciągu 5 lat kluby muszą skończyć z życiem ponad stan i stać się przedsiębiorstwami ze zrównoważonymi budżetami.

Obecnie sytuacja jest paradoksalna. Z jednej strony największe kluby to maszynki do robienia pieniędzy. Firma doradcza Deloitte od 14 lat publikuje roczne raporty o dochodach dwudziestu najbogatszych klubów Starego Kontynentu (Football Money League). I co roku z jej wyliczeń wynika, że najwięksi zarabiają coraz więcej. W 2010 roku było to w sumie 4 mld euro, o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednak w tym samym czasie prawie połowa wszystkich europejskich klubów skończyła ubiegły rok finansowy ze stratą. Co jeszcze bardziej niepokojące, dotyczy to w większości tych najlepszych, łącznie z tegorocznymi finalistami LM – FC Barceloną i Manchesterem United.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.