Komentarz redakcji: Znów bardziej święci niż Unia

Piotr Buczek
Piotr BuczekDGP
28 czerwca 2010

Przynajmniej dziewięciu na dziesięciu posiadaczy samochodów nie ma pojęcia, że na co dzień tankuje paliwo z dodatkiem biokomponentów. Wlewaliśmy bezrefleksyjnie do baków benzynę z 5-proc. domieszką etanolu i olej napędowy z 5 proc. estrów, nie zamartwiając się o samopoczucie silników.

I oto pojawia się pomysł, żeby nas bardziej uświadomić. Znów chcemy być o krok lepsi od Unii, która niczego nie nakazuje. Rząd zdecydował, żeby napisać na każdym dystrybutorze, na każdej polskiej stacji benzynowej, ile owego bio jest w paliwie. Sprzedawcy benzyny i diesla wpadają w panikę. Dlaczego? Pewnie niejednemu kierowcy przypomni się głośna dyskusja sprzed paru lat, kiedy biopaliwa wchodziły na nasz rynek. Producenci aut przestrzegali wtedy, że mogą szkodzić silnikom.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.