Rządowi przestało zależeć na wprowadzeniu złotego do ERM2 w tym roku - oceniają ekonomiści. Musimy poczekać, aż uspokoi się rynek. To oznacza, że wspólna waluta zastąpi naszą nie wcześniej niż w 2014 roku.
Ludwik Kotecki, pełnomocnik rządu do spraw wprowadzenia euro, kilkukrotnie w ubiegłym tygodniu mówił, że obecne rozchwianie kursu złotego nie sprzyja wprowadzaniu go do korytarza walutowego. Eksperci zinterpretowali to jednoznacznie: rząd wycofuje się z planu zapisanego w tzw. mapie drogowej, zgodnie z którym złoty miał się znaleźć w ERM2 w połowie roku.
- Ewidentnie strona rządowa odpuszcza szybkie wchodzenie do ERM2 z powodów wskazywanych od dawna przez ekonomistów, czyli rozchwiania kursu złotego i braku zgody politycznej. Rząd oficjalnie nie wspomina o ewentualnych kłopotach fiskalnych, ale zapewne to też bierze pod uwagę - mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.