Autopromocja

Ekonomiści: euro w Polsce najwcześniej za pięć lat

6 kwietnia 2009

Rządowi przestało zależeć na wprowadzeniu złotego do ERM2 w tym roku - oceniają ekonomiści. Musimy poczekać, aż uspokoi się rynek. To oznacza, że wspólna waluta zastąpi naszą nie wcześniej niż w 2014 roku.

Ludwik Kotecki, pełnomocnik rządu do spraw wprowadzenia euro, kilkukrotnie w ubiegłym tygodniu mówił, że obecne rozchwianie kursu złotego nie sprzyja wprowadzaniu go do korytarza walutowego. Eksperci zinterpretowali to jednoznacznie: rząd wycofuje się z planu zapisanego w tzw. mapie drogowej, zgodnie z którym złoty miał się znaleźć w ERM2 w połowie roku.

- Ewidentnie strona rządowa odpuszcza szybkie wchodzenie do ERM2 z powodów wskazywanych od dawna przez ekonomistów, czyli rozchwiania kursu złotego i braku zgody politycznej. Rząd oficjalnie nie wspomina o ewentualnych kłopotach fiskalnych, ale zapewne to też bierze pod uwagę - mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.