W przyszłym miesiącu Polska Miedź podejmie decyzję o przejęciu złóż lub nawet kopalni w Kanadzie, Chile bądź Peru. KGHM zerka też na stabilne politycznie rejony Afryki. Ekspansja za granicę jest dla firmy niezbędna dla przetrwania: polskie złoża są na wyczerpaniu.
Jeśli władze spółki w czerwcu wydadzą pozytywną opinię o akwizycji w którymś z krajów Ameryki Łacińskiej lub Północnej, inwestycja zostanie szybko zrealizowana. – Chcemy, by transakcja doszła do skutku jeszcze w tym roku – mówi Herbert Wirth, prezes miedziowego koncernu. Możliwy jest zakup nawet kilku złóż.
Rośnie popyt na złoża
Szef KGHM niedawno wrócił ze stolicy Chile. Był pod wrażeniem bogatych złóż miedzi w tym kraju oraz sąsiednim Peru. Jak podkreśla, te kraje to główny cel spółki w Ameryce Łacińskiej. Ma jednak pewne obiekcje, ponieważ choć znajdują się tam atrakcyjne zasoby, to – ze względu na górzysty teren – są trudno dostępne. W efekcie doprowadzenie do nich wody i prądu jest niezwykle kosztowne. – Konieczne jest odsalanie wody z oceanu i pompowanie jej na wysokość powyżej 1,5 km. Pozyskanie tony miedzi będzie więc odpowiednio droższe – tłumaczy w rozmowie z „DGP”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.