Sposób prowadzenia dyskusji o TTIP jest przerażający i pocieszający zarazem. Przeraża, bo bardzo możliwe, że po ich zakończeniu Europejczyków i Amerykanów nikt nie zapyta o to, czy im się proponowany układ podoba, czy też nie.
Porozumienie, jakie obecnie należałoby śledzić ze wzmożoną uwagą, to Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP). Umowa ta negocjowana jest pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi z największą dyskrecją i bez jakiejkolwiek demokratycznej transparentności. Jej cel – stworzenie największej na świecie strefy wolnego handlu, która obejmie rynek blisko 800 mln konsumentów z PKB równym niemal połowie produktu światowego brutto. I odpowiadającej jednocześnie 1/3 światowego handlu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.