Autopromocja

Marcin Piasecki: Ilu ministrów, tyle zdań, czyli epoka lodowcowa w rządzie

Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnego
Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnegoDGP
18 października 2010

Pogłębiający się konflikt w rządzie, brak decyzji, niekończąca się debata nie będą dobrze wpływały na nerwy inwestorów. W końcu zaczną pytać: gdzie w tym zamieszaniu jest wiarygodność?

Temperatura relacji pomiędzy niektórymi ministrami w rządzie oznacza mały powrót do epoki lodowcowej. Co innego mówi minister Jolanta Fedak, publicznie spiera się z nią minister Michał Boni, swoje dokłada minister Jacek Rostowski, nie pozostaje obojętny wicepremier Waldemar Pawlak. Tylko premier zabiera głos jakby rzadziej.

Chodzi oczywiście o to, co jest na agendzie już od dawna: kształt finansów publicznych, sposób funkcjonowania OFE, mechanizmy zbijające deficyt po ewentualnym przekroczeniu 55 proc. progu ostrożnościowego i tak dalej. Ilu ministrów, tyle zdań. Mniej lub bardziej otwarty konflikt to zresztą doskonała pożywka dla komentatorów wieszczących niechybny upadek państwa i jego finansów pod rządami nieudolnej Platformy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.