Według agencji ratingowej Moody’s Hosni Mubarak będzie próbował utrzymać się u władzy, zwiększając wydatki na cele socjalne. Ale jego potencjalni następcy, chcąc uzyskać poparcie, też nie będą mogli z nich zrezygnować.
Antyprezydenckie protesty w Egipcie odbijają się na sytuacji gospodarczej kraju. Agencja ratingowa Moody’s obniżyła wczoraj wiarygodność kredytową Egiptu i zmieniła ocenę perspektyw ze stabilnych na negatywne.
Moody’s wyjaśnił to rosnącą obawą, że władze będą próbować kupić sobie spokój, zwiększając wydatki na cele społeczne, co jeszcze bardziej osłabi stan finansów państwa, który i tak jest nie najlepszy. – Istnieje duże prawdopodobieństwo, że polityka fiskalna zostanie poluzowana w ramach rządowych prób uspokojenia niezadowolenia – napisała agencja w uzasadnieniu. Rating Egiptu spadł o jeden poziom – z Ba1, czyli najwyższego poziomu spekulacyjnego, do Ba2. – Zważywszy, że około połowa rządowych wydatków idzie na pensje i subsydia, jest oczywiste ryzyko, że finanse publiczne mogą się znacząco załamać – dodał Tristan Cooper, główny analityk agencji ds. Bliskiego Wschodu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.