Tejchman: Europejskie banki, czyli słoń w pokoju i zdechły kot

Jeżeli w dużej codziennej gazecie czytają państwo tekst taki jak ten, tekst o tym, że na rynkach dzieje się źle i dziać się będzie jeszcze gorzej, to znaczy, że kryzys się kończy. I że będzie dobrze.

Tak głosi jedna z giełdowych teorii – że kupować należy wtedy, gdy leje się krew. Czyli kiedy na rynkach króluje kolor czerwony – kolor spadków, kolor wyznaczający coraz niższe ceny akcji. W tych krwawych czasach na łowy wyruszają rekiny giełdy, które kupują przecenione spółki od inwestorów przekonanych, że dla gospodarki nie ma ratunku. Teraz mamy mieć taki moment – gwałtowne spadki z pierwszej polowy lutego mają być dowodem na to, że należy kupować.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.