Autopromocja

Krzysztof Rybiński: Budżet oparty na PR

Krzysztof Rybiński
Prof. Krzysztof RybińskiDGP
6 września 2010

W najbliższych tygodniach będziemy wszyscy uczestniczyli w wielkim PR-owsko-medialnym wydarzeniu pod nazwą „projekt budżetu na 2011 rok wielkim sukcesem rządu”. To wydarzenie będzie miało kilka etapów.

Pierwszym jest umiejętne cedzenie albo, jak kto woli, ciurkanie informacji. Na przykład media się dowiedzą, że deficyt budżetowy będzie mniejszy, niż oczekiwano, i wyniesie 40 zamiast 45 mld złotych. Czy to nie jest wielki sukces? Ale jednocześnie nie dowiemy się, skąd wynika taka zmiana przeprowadzona w ciągu kilku tygodni, skoro nie pojawiły się żadne informacje wskazujące na konieczność zmiany, raczej zaczęto obniżać prognozy wzrostu gospodarczego na świecie. Nie dowiemy się, czy ten mniejszy deficyt wynika z jego upchnięcia w 2010 roku, co już wielokrotnie czyniono w poprzednich latach, czy może wynika z wypchnięcia deficytu budżetowego do ZUS i samorządów. Nie dowiemy się, bo takie informacje mogłyby zaburzyć czytelność przekazu medialnego, jakim jest sukces obniżenia deficytu o 5 mld zł.

Drugim jest przeinaczanie faktów. Zabiegi księgowe będą przedstawiane jako oszczędności. Już w zeszłym roku mieliśmy tego przykład, gdy oszczędnością nazwano przesunięcie wydatków na drogi z budżetu do Krajowego Funduszu Drogowego – kwota 16 mld złotych. Teraz oszczędnością nazywa się skonsolidowanie rachunków budżetowych – na kwotę prawie 20 mld złotych (urosło z 14 mld planowanych na początek roku). Tym samym w ciągu dwóch lat rząd poczynił oszczędności na kwotę 36 mld złotych, a deficyt budżetowy wyniesie tylko 40 mld, więc gdyby nie oszczędności rządu, byłby dwa razy większy. Dobrze brzmi, prawda. Mogliby mnie zatrudnić do swojego zespołu PR.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.