Kryzys służy szarej strefie. I całe szczęście. Bez niej w latach złej koniunktury setki milionów ludzi na świecie przymierałyby głodem, niemiecki eksport przestałby się rozwijać, w Grecji i Hiszpanii z powodu załamania poziomu życia zapewne nie utrzymałyby się demokratyczne rządy, a Polska byłaby przynajmniej o 25 proc. uboższa.
Bank Światowy na podstawie skomplikowanych modeli ekonometrycznych szacuje, że na całym świecie już 60 proc. wszystkich zatrudnionych pracuje na czarno. Łącznie wytwarzają niemal 1/6 dochodu narodowego świata – 10,6 bln euro rocznie. To już prawie tyle, ile jest warta legalna gospodarka krajów strefy euro (11,68 bln euro). W Polsce wartość szarej strefy dochodzi już do 200 mld euro rocznie, 150 razy tyle, ile kosztuje budowa II linii metra w Warszawie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.