Chądzyński: Gospodarka chowa się we mgle [OPINIA]

W połowie maja Główny Urząd Statystyczny będzie musiał podać wskaźnik za kwiecień. Ale jak ustalić zmianę ceny, gdy nie ma sprzedaży? Żeby w pełni zrozumieć, z czym się teraz mierzą pracownicy GUS, musimy wiedzieć, jak do tej pory liczyli oni inflację.
Marek ChądzyńskiDGP / fot. Bartlomiej Molga
27 kwietnia 2020

Koronawirus nie tylko wyłączył gospodarkę, wpychając ją w objęcia recesji. Sprawił także, że coraz mniej wiemy o jej faktycznym stanie. Najlepszym przykładem są problemy z pomiarem zmian cen.

Koronawirus. Gospodarka. Kryzys. Giełda
Koronawirus. Gospodarka. Kryzys. Giełda

W połowie maja Główny Urząd Statystyczny będzie musiał podać wskaźnik za kwiecień. Ale jak ustalić zmianę ceny, gdy nie ma sprzedaży? Żeby w pełni zrozumieć, z czym się teraz mierzą pracownicy GUS, musimy wiedzieć, jak do tej pory liczyli oni inflację. Podstawa to mieć informacje, jak ludzie dzielą swoje wydatki na poszczególne towary i usługi, co kupują najczęściej i gdzie. Strukturę wydatków bierze się z badań budżetów domowych, przeprowadzanych co rok na losowo wybranej grupie 30 tys. gospodarstw. Tak powstaje tzw. koszyk inflacyjny, czyli zestaw towarów i usług w określonych proporcjach. Dzięki temu GUS wie, że – na przykład – na żywność i napoje w przeciętnym polskim domu przeznacza się jedną czwartą budżetu, a na restauracje i hotele idzie trochę więcej niż co dwudziesta złotówka. Podobnie na kulturę i rekreację. Na tej podstawie tworzy się wagi – co oznacza, że w koszyku ceny żywności mają większe znaczenie niż np. stawki za nocleg w hotelu.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png