Pojawiają się pierwsze decyzje o wypłacie zadośćuczynień za śmierć osoby bliskiej. Część towarzystw wysyła w teren swoich pracowników, którzy mają ocenić i wycenić ból i cierpienie po takiej stracie. To niewdzięczne zadanie.
Ci przedstawiciele towarzystw z zazdrością będą patrzyli na kolegów z firm, które wybiorą inną drogę. Nie będą zajmowały się takimi szkodami, tylko od razu odeślą do sądów - bo takie podejście również jest widoczne. Tam będą musieli zająć się tymi sprawami biegli i sami sędziowie. Z punktu widzenia biznesowego i medialnego to ostatnie podejście jest jednak ryzykowne. Te towarzystwa, odmawiając wypłat, będą pracowały na zły wizerunek branży. Wypłata choć części kwoty i odesłanie po resztę do sądu jest wygodniejsza: klient, który dostał już kilkadziesiąt tysięcy złotych, niekoniecznie będzie miał ochotę i wolę walki o więcej w sądzie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)