Obniża się próg wejścia do ekskluzywnego klubu asset management. Do tej pory trzeba było mieć co najmniej 50 tys. zł. Na rynku pojawiła się firma, która ścięła tę granicę do 40 tys. zł. Po raz pierwszy w Polsce zarządzanie aktywami jest dostępne za pośrednictwem sieci.
W tej chwili z profesjonalnego zarządzania aktywami prowadzonego przez licencjonowanych doradców korzysta jedynie kilka tysięcy osób. Główną barierą są limity ustalone przez instytucje finansowe, które określają, jakimi pieniędzmi trzeba dysponować, by skorzystać z ich usług. W Ipopema Securities, BZ WBK AIB AM, Casparze czy KBL limit wynosi 1 mln zł.
– Na Zachodzie limity wejścia do asset management w ramach usług private banking są jeszcze wyższe, bo wynoszą 1 mln euro – mówi Marcin Chmielewski, dyrektor Wealth Management w KBL European Private Bankers Polska. Kierowana przez niego firma ma 100 klientów, ale ich portfel inwestycyjny osiąga wartość 160 mln zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.