Polska gospodarka pędzi prędzej niż teoretycznie powinna, co może prowadzić do przegrzania. Ale to długa droga i – na szczęście – wcale niepewna.
Przegrzanie ekonomiści nazywają też wzrostem gospodarczym powyżej potencjalnego – czyli takiego, w którym wszystkie gospodarcze tryby pracują spokojnie i bez zgrzytów. Według różnych ocen dla Polski to obecnie 3–3,5 proc. PKB. Tymczasem w 2017 r. produkt krajowy brutto wzrósł o 4,6 proc. W zestawieniu z optymistycznymi prognozami na ten rok, kiedy to PKB ma się zwiększyć w podobnym tempie, skłoniło to niektórych ekonomistów do rozważań, czy aby właśnie nie znaleźliśmy się na drodze do przegrzania, zacięcia się któregoś z trybów, co doprowadziłoby do nierównowagi, na przykład wybuchu inflacji, wywołanej mocnym popytem nakręcającym wcześniej gospodarkę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.