Część banków zniechęca klientów do spłaty zadłużenia kredytu hipotecznego w walucie. Jedne w ogóle nie oferują spłat raty bezpośrednio w oddziale, w innych ewentualny powrót do złotówek wymaga dopełnienia dodatkowych formalności.
Główne założenie ustawy antyspreadowej, która weszła w życie 26 sierpnia tego roku, było proste – konsument miał uzyskać możliwość dokonywania spłat rat bezpośrednio w walucie, w której zaciągnął kredyt. Bez dodatkowych opłat, prowizji, konieczności wcześniejszego informowania o tym banku etc. I tak jest. Ale nie oznacza to, że w każdym banku warunki spłaty kredytu bezpośrednio w walucie są identyczne. Takie są wnioski z raportu Open Finance, który przeanalizował ich ofertę. – Jest ona zaskakująco różnorodna. O ile jedni rzeczywiście ułatwili cały proces, inni stosują zapisy mogące zniechęcać klientów – mówi Halina Kochalska z Open Finance.
Różnice zaczynają się już na etapie aneksu do umowy, który należy podpisać, aby móc spłacać kredyt w walucie – w przypadku mBanku i MultiBanku wchodzi on w życie z chwilą podpisania, ale w Banku BPH na jego aktywację trzeba czekać 14 dni i może się okazać, że najbliższą ratę klienci będą musieli spłacić w złotówkach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.