PO chce sprawdzić tropy prowadzące do NBP i szuka śladów w propozycjach legislacyjnych. Rząd obiecuje dogłębne wyjaśnienie sprawy.
Zdaniem prawników śledczy mieli do wyboru postawienie byłemu szefowi KNF Markowi Ch. zarzutów z dwóch artykułów kodeksu karnego. Pierwsza opcja dotyczyła art. 231 par. 2 mówiącego o przekroczeniu uprawnień: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego… i jeśli czyni to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.
Druga możliwość to art. 228 dotyczący korupcji, który mówi, że „kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu”, łącznie z art. 13, czyli usiłowaniem popełnienia przestępstwa. Zdaniem karnisty prof. Piotra Kruszyńskiego prokuratura mogła zastosować oba przepisy, choć musiał być zastosowany tylko jeden z nich, gdyż nie mogą być stosowane łącznie. Wybrano przepis, który grozi wyższą karą.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.