W Ministerstwie Finansów powinien zmienić się gospodarz. Brakuje tam człowieka z wizją, pasją, może nawet doktrynera, który przedstawi mocny plan naprawczy. Wniosek – Balcerowicz musi wrócić.
„Jak zwykle, gdy oczekuje się cudu, nadchodzi chaos” – pisze Jacques Attali, francuski ekonomista w książce „Zachód. 10 lat przed totalnym bankructwem?”. Autor opisuje krótkowzroczność rządów zadłużających się ponad miarę. W państwie jest podobnie jak w gospodarstwie domowym. W tym drugim są dochody, wydatki, oszczędności i ewentualnie długi. W skali makro: wpływy z podatków, wydatki, rezerwy oraz roczne deficyty, które tworzą dług publiczny. Różnica polega na tym, że do rodziny, gdy zanadto się zadłuży, stuka komornik, co uniemożliwia zadłużanie się. Państwo, a właściwie zmieniający się politycy, którzy nim zarządzają, są krótkowzroczni. Wydaje im się, że można zadłużać się w nieskończoność. To może się kończyć bankructwem państwa. Historia zna setki takich przypadków.
Każdy, kto prowadzi własne gospodarstwo, wie, że najlepiej nie mieć długów i mieć dochody wystarczające nie tylko na bieżącą konsumpcję, ale i na oszczędności. Jeśli nie starcza z pensji, ograniczam wydatki. Nie jadę za pożyczone pieniądze na Mauritius, gdy mam pustą lodówkę. Podobnie powinno być w skali makro. Najlepiej mieć dochody wystarczające na bieżące wydatki i tworzyć rezerwę. Tymczasem politycy fundują nam karnawał wydatków i długów, tnąc rezerwy. Wpływy z prywatyzacji idą na bieżące potrzeby, pod nóż trafił już Fundusz Rezerwy Demograficznej, kolejną ofiarą będą oszczędności w OFE. Wszystko przez brak odwagi rządzących do obniżenia wydatków i podniesienia obciążeń tym, których na to stać. Nie ma powodów, by wynagradzani przez budżet nauczyciele pracowali 18 godzin tygodniowo. Ani do tego, by na emeryturę szli 40-letni mężczyźni z uprzywilejowanych grup. Także do tego, by składkę zdrowotną za wszystkich rolników opłacał budżet. Nie ma też możliwości uzdrawiania naszych finansów bez likwidacji bezproduktywnych ulg podatkowych. Kto kupuje dostęp do internetu, dlatego że może odliczać ten wydatek od dochodów? Takich nonsensów jest więcej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.