Po wczorajszej decyzji główna stopa procentowa NBP wynosi 3,75 proc. Stopy spadły w ciągu ostatnich czterech miesięcy łącznie o 1 pkt proc. Według prezesa banku centralnego Marka Belki to wystarczający powód, by zastanowić się nad kolejnymi ruchami.
– My nie sugerujemy, że w marcu obniżek na pewno nie będzie. Wszystkie opcje są otwarte. Chcemy jednak najpierw sprawdzić, jakie będą bieżące dane z gospodarki i co pokaże marcowa projekcja inflacji i PKB – mówił wczoraj Belka.
Według ekonomistów rada w ten sposób chce przygotować rynek na przerwę. Tak można interpretować lekkie zaostrzenie tonu komunikatu RPP, bo nie ma już w nim mowy o możliwych dalszych obniżkach, gdyby dane pokazywały pogorszenie koniunktury. Tak też odebrali komunikat inwestorzy, bo rentowność obligacji wczoraj po południu nieznacznie wzrosła, a złoty w pierwszej reakcji na słowa prezesa NBP się umocnił. Reakcja rynku była jednak mniej wyraźna niż miesiąc temu, gdy RPP pierwszy raz sygnalizowała możliwość przerwy w obniżaniu stóp (zmieniła zdanie, gdy okazało się, że w IV kw. ub.r. po raz pierwszy w historii mieliśmy spadek konsumpcji w skali roku, a inflacja w grudniu obniżyła się do 2,4 proc. – mocniej niż prognozowano).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.