Autopromocja

Za nieuczciwą e-reklamę można stracić 10 proc. przychodów

30 października 2008

Reklama nie może wywoływać u internautów mylnego przeświadczenia co do właściwości towarów lub usług. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów przedsiębiorca może stracić 10 proc. ubiegłorocznych przychodów.

Kryzys na rynkach finansowych rzucił cień na prognozowany na najbliższe lata wzrost wartości rynku reklamy w prasie, radiu i telewizji. Pesymistyczne zapowiedzi nie dotyczą jednak najdy-namiczniej rozwijającego się w ostatnich latach rynku reklamy internetowej. Według specjalistów z agencji ZenithOptimedia, od 2007 do 2010 roku wydatki na promocję w sieci będą zwiększały się średnio o 23 proc. rocznie. Nic dziwnego, bo internet pozostaje bezkonkurencyjnym nośnikiem informacji marketingowej. Bogactwo form i możliwość wykorzystania nowoczesnych rozwiązań informatycznych sprzyja jednak sytuacjom, w których zdrowa reklama przeradza się w podstępną, nielegalną próbę pozyskania klienta.

Wprowadzenie w błąd

Reklama internetowa przybiera różną postać. Nieraz jest to rzetelna informacja o cechach produktu, jednak najczęściej jest to wychwalanie produktu bez rzetelnej informacji o przedmiocie reklamy. Niezależnie od tego nie może być sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego. Chodzi tutaj o sprzeczność z różnymi dziedzinami prawa, np. ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów czy przepisami o zakazie reklamy wprowadzającej w błąd.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.