Zwracajmy uwagę na koszty i ryzyko walutowe

13 czerwca 2008

Dekoniunktura na warszawskiej giełdzie skłania do poszukiwania nowych możliwości inwestowania i zarabiania. Taką szansę dają inwestycje za granicą.

Mimo że na polskim rynku działa kilkudziesięciu brokerów, nie wszyscy oferują dostęp do parkietów zagranicznych, a najczęściej są to najważniejsze giełdy w Europie Zachodniej i USA. Przy wyborze biura maklerskiego, za którego pośrednictwem chcemy kupować i sprzedawać akcje, sprawdźmy dostępność rynków oraz sposób realizacji zleceń.

U brokera przez internet

Forma tradycyjna, czyli składanie zleceń za pośrednictwem maklera (przez telefon, faksem i w punkcie obsługi), może się sprawdzić na giełdach europejskich, gdzie sesje trwają w tym samym czasie, co na GPW i kiedy pracują domy maklerskie. Jednak sesje w USA rozpoczynają się przed godziną 16.00 naszego czasu i kończą późnym wieczorem. Wtedy rozpoczynają się notowania w Azji i kończą rano polskiego czasu. W przypadku tych rynków najlepszym rozwiązaniem jest oferta biur, które umożliwiają obserwację przebiegu notowań i składanie zleceń bezpośrednio w ich trakcie, czyli przez internet.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.