Autopromocja

Paweł Rożyński: Siłą napędową naszej gospodarki nie jest strumień pieniędzy na tereny powodziowe

Paweł Rożyński
Paweł RożyńskiDGP
3 września 2010

3,5-proc. wzrost PKB to przede wszystkim zasługa dużego eksportu i rosnącej konsumpcji.

Z jednej strony fatalne warunki atmosferyczne, upały i powodzie, które zmyły niejedną drogę, most czy fabrykę, a z drugiej strony przyspieszająca gospodarka. Od tego tylko krok od wyciągnięcia fałszywych wniosków.

Kiedy spadły na nas te wszystkie nieszczęścia, liczni politycy zaczęli twierdzić, a może tylko pocieszać, że odbudowa kraju po szkodach poczynionych przez żywioł rozkręci gospodarkę. Wiadomo, wzrosną zamówienia na stal, asfalt, cegły czy środki czyszczące. I rzeczywiście, mamy zaskakująco wysoki wzrost PKB i zaskoczonych ekonomistów. Czyżby nie mieli racji, a mieli ją politycy? Oczywiście nie. Huragan Katrina jakoś nie pomógł Amerykanom w 2005 roku. Nie doprowadził do przyspieszenia wzrostu gospodarki. Obawiam się, że ostatnie dane GUS o gospodarce (3,5 proc. wzrostu w II kw. w skali roku), źle interpretowane, mogą przyczynić się do powrotu takich dziwnych teorii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.