Cła to jeden rodzaj broni w wojnie handlowej. Drugim są kursy walutowe
Dla ekonomistów i inwestorów na rynkach finansowych hasło wojna handlowa sprowadzało się do niedawna wyłącznie do ceł. Zaczął prezydent USA Donald Trump, wprowadzając w marcu cła na chińskie towary o wartości 3 mld dol. Niewiele ponad tydzień później w podobny sposób odpowiedział Pekin. Później ze strony Amerykanów pojawiły się dwie listy, które w sumie dotyczyły towarów o wartości 250 mld dol. Chiny odpowiedziały jedną – na towary made in USA warte 50 mld dol. Te zapowiedzi pozostały na papierze. Na początku lipca oba kraje obłożyły się jednak nawzajem cłami o wartości 34 mld dol. Ze strony Ameryki lista ma być rozszerzona w najbliższych dniach do 50 mld dol. A w sierpniu w grę mogą wejść jeszcze kolejne cła, które dotyczyłyby importu z Chin towarów wartych – znów – 200 mld dol.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.