Firmy deweloperskie wymyśliły biznes dla młodych yuppies: budują dla nich mieszkania w kurortach i namawiają, by wynajmowali je turystom. Murowany zysk to 5 – 8 proc. rocznie. Więcej niż na lokacie.
Takie domy budowane są nad morzem i w górach – zwykle blisko plaży i szlaków turystycznych.
Biznes z wynajmem na wielką skalę rozwijają dziesiątki firm deweloperskich. Na przykład Tarta Residence. Firmy działające w tej branży stawiają na młodych, 30-letnich finansistów i bankierów, pracowników wielkich międzynarodowych koncernów z wysokimi zarobkami. Podpisują z nimi umowę, w której zobowiązują się znaleźć chętnych na wynajem i opiekować się nieruchomością. Z reguły spółki biorą za to 20 – 30 proc. przychodów z najmu. To jeden sposób wynagradzania właścicieli. Drugi polega na tym, że firma zarządzająca apartamentem wypłaca im miesięczny czynsz. Tak robi spółka Domy Nad Morzem, która buduje osiedle Żubrów IV w Sarbinowie nad Bałtykiem. Płaci od 1000 do 3000 zł miesięcznie niezależnie od tego, czy mieszkanie stoi puste, czy jest wynajmowane. Ale uwaga: jeśli właściciel chce mieć wyższe zyski, nie ma prawa korzystać ze swojego lokum.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.