Rozmawiamy z Cinzia Alcidi, ekspertem w sprawach budżetowych w brukselskim Centrum Europejskiej Strategii Politycznej (CEPS) - Dlaczego Bruksela dokonuje rozróżnienia: łatwiejsze fundusze dla krajów z problemami gospodarczymi i tradycyjne kryteria dla lepiej sobie radzących?
Za tym pomysłem stoją przede wszystkim Niemcy. Kanclerz Angela Merkel obawia się, że grecki kryzys finansowy okaże się zaraźliwy. Wobec oporu własnego elektoratu i trudności budżetowych w samych Niemczech nie może jednak uruchomić bezpośrednio transferów finansowych dla krajów Europy Środkowej. Stąd pomysł zrobienia tego tylnymi drzwiami przez ułatwienia w wydawaniu funduszy strukturalnych.
Zniesienie zasady, że unijne projekty strukturalne muszą być współfinansowane przez beneficjentów, może jednak okazać się niebezpieczne. Istnieje ryzyko, że pieniądze pójdą na cele, które wcale nie są użyteczne dla gospodarki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.