Strona rządowa niesprawiedliwie ocenia zarząd NBP i prezydencką grupę w RPP.
Od pierwszego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej w obecnym składzie, czyli od 19 lutego 2010 r., uwidocznił się podział na grupę członków RPP desygnowanych przez prezydenta i na tzw. grupę rządową wyznaczoną przez koalicję rządzącą w Sejmie i w Senacie. I ta właśnie grupa rządowa od początku usiłowała narzucać swoje stanowisko, dążyła do natychmiastowych rozstrzygnięć. Celem tych zabiegów miało być zdominowanie Narodowego Banku Polskiego.
Strefa podziałów
Tymczasem NBP pomyślnie wypełniał cele, wytyczone na rok bieżący po tragedii pod Smoleńskiem, w której zginął prezes Sławomir Skrzypek. Trzeba przyznać, że zarząd zajmował konsekwentne stanowisko w kluczowych sprawach dla banku centralnego. Pracę zarządu pozytywnie oceniła renomowana firma audytorska PricewaterhouseCoopers. Z kolei strona prezydencka w RPP starała się, by konsekwentnie realizować cel inflacyjny polityki pieniężnej, kładąc równocześnie nacisk na zachowanie niezależności banku centralnego. Zwracała uwagę na potrzebę nieustannego dialogu z zarządem NBP. Cierpliwa postawa strony prezydenckiej przyniosła owoce. To właśnie w tej kadencji RPP wskaźnik wzrostu cen zbliżył się do obowiązującego celu inflacyjnego na poziomie 2,5 proc. W trakcie naszej pracy stopa inflacji w Polsce się obniża. To duże osiągnięcie RPP. Prezydenccy członkowie RPP opowiadali się przeciw restrykcyjnemu nastawieniu polityki pieniężnej. Przeciwni byli bowiem schładzaniu gospodarki w sytuacji wątłego jeszcze ożywienia w sferze realnej w obawie o wzrost bezrobocia. Trzeba pamiętać, że trudno jest pogodzić politykę niskiej inflacji z polityką prowzrostową. A to nam się udało realizować.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.