Autopromocja

Belka: Zamknijmy oczy i wskoczmy do basenu ze wspólną walutą

Marek Belka
Marek Belka: Silna waluta wymusza konkurencyjność, a słaba usypia. U nas słaby złoty działa usypiającoAgencja Gazeta / Fot. Bartosz Bańka Agencja Gazeta
7 listopada 2017

- Wywołałoby to zastanowienie w Czechach, które po wejściu przez nas do strefy euro musiałyby zrobić to samo. Viktor Orban, któremu się wydaje, że nami manipuluje, zostałby postawiony pod ścianą - mówi Marek Belka.


Rozpoczynamy na łamach DGP dyskusję na temat tego, co oznacza dzisiaj dla Polski pozostawanie poza unią walutową. Marek Belka zmienił zdanie i namawia rządzących do deklaracji szybkiego wejścia do strefy euro. Grzegorz Kołodko również nakłania do postawienia na wspólną walutę. Z kolei Leszek Balcerowicz uważa, że to nie jest czynnik decydujący o rozwoju naszej gospodarki, a poza tym łatwo euro demonizować przykładem Grecji. To głosy osób, które wywierały olbrzymi wpływ na politykę gospodarczą Polski po 1989 r.

Temat zamiany złotego na euro w polskiej debacie publicznej właściwie nie istnieje. Po 13 latach członkostwa w Unii Europejskiej jesteśmy w tym samym punkcie, jeśli chodzi o wejście do strefy euro, czyli na początku drogi, i nie widać dzisiaj, aby ktokolwiek zamierzał nią pójść. Nie znaczy to jednak, że już w bardzo bliskiej przyszłości nie będziemy musieli podjąć strategicznej decyzji: wchodzimy do strefy euro czy pozostajemy poza nią. Presja na to, aby kraje, które nie są w Eurolandzie, określiły się, będzie rosła.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.