Nieubłagane prawa ekonomii: Bez inwestycji Polska nie będzie mieć stabilnego PKB

Ekonomia, gospodarka, biznes
To ostatni unijny budżet, z którego tak wiele pieniędzy popłynie do Warszawy. A to zaś oznacza, że do utrzymania inwestycji publicznych – jako głównego czynnika wzrostu gospodarczego – rząd musi znaleźć alternatywne, wewnętrzne oraz zewnętrzne źródła finansowania.ShutterStock
11 listopada 2017

Polska nadal zaprzecza prawom ekonomii: wzrost gospodarczy ma się dobrze, bezrobocie spada, konsumpcja jest prężna, lecz inwestycje – najważniejszy czynnik gwarantujący stabilny wzrost PKB – pozostają na niskim poziomie. Są teraz najniższe od połowy lat 90., kiedy zaczął się okres stagnacji i bezrobocia. Choć perspektywy są dzisiaj bardziej optymistyczne niż dwie dekady temu, to jeśli inwestycje nie zwiększą się, prawa ekonomii znów nieubłaganie dadzą o sobie znać.

3152729-magazyn-na-serwisy.jpg

Polska gospodarka w ostatnich latach nabrała pędu dzięki dwóm znacznym (i bezprecedensowym) zastrzykom środków publicznych. Ostatnio miliony rodzin otrzymały świadczenie socjalne w postaci 500+. To pierwsza od ponad ćwierć wieku poważna akcja redystrybucji dochodów, która w połączeniu ze wzrostem pensji i zmniejszeniem bezrobocia pomogła zwiększyć konsumpcję oraz wzrost gospodarczy.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.