Koncerny samochodowe zatrzymują pracę zakładów albo, tam gdzie się da, sięgają po analogowe technologie
Największym problemem branży motoryzacyjnej, próbującej podnieść się po pandemicznej zapaści, jest trwający od początku grudnia niedobór mikroprocesorów. Producenci elektroniki tak zwiększyli zapotrzebowanie na nie, że zaczęło ich brakować dla przemysłu samochodowego, który w zeszłym roku zmniejszył zamówienia z powodu drastycznego spadku sprzedaży aut. Sytuację dodatkowo skomplikowały problemy największych wytwórców chipów: zakłady południowo koreańskiego Samsunga w Teksasie musiały borykać się z brakiem prądu spowodowanym ostrą zimą, produkcja tajwańskiego TSMC ucierpiała z powodu trwającej w kraju suszy utrudniającej chłodzenie urządzeń, a w jednym z dużych zakładów japońskiego Renesasa miesiąc temu wybuchł pożar.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)