Autopromocja

Spóźniona edukacja nad koszykiem z zakupami

zakupy
Chociaż dwie trzecie Polaków studiuje etykiety kupowanych produktów, robi to dość wybiórczoShutterStock
19 grudnia 2013

Chcemy porządnych towarów, choć nie czytamy etykiet

Chociaż dwie trzecie Polaków studiuje etykiety kupowanych produktów, robi to dość wybiórczo. Tylko jedna trzecia z nas zwraca uwagę na listę składników, a zaledwie co dwunasty konsument sprawdza ich kaloryczność. Tymczasem do jakości mięsa przywiązujemy dużą wagę – wynika z badania „Zwyczaje zakupowe Polaków” przeprowadzonego przez PBS dla Dziennika Gazety Prawnej.

Chociaż lekturę etykiet zadeklarowało 65 proc. ankietowanych, to obowiązuje zależność – im konsument starszy lub słabiej wykształcony, tym rzadziej czyta, co ma mu do powiedzenia producent. Zdaniem Hanny Stolińskiej z Instytutu Żywności i Żywienia potwierdza to zauważalny na świecie trend, zgodnie z którym na otyłość i nadwagę najbardziej narażone są osoby zarabiające mniej i słabiej wykształcone. – Nasze dzieci tyją najszybciej w całej Europie, a ich rodzice zajmują pod tym względem czwarte miejsce – alarmuje dietetyczka. Przyczynia się do tego także niewybredność konsumentów w kwestii kaloryczności produktów. Tą wartością podczas zakupów kieruje się mniej niż co dwunasty respondent. Około połowy badanych podczas wyboru produktów zwraca uwagę na skład, a jedna trzecia na zawartość dodatków oznaczonych literą „E”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.