Pomoc przy relokacji bliskich, wsparcie finansowe czy w znalezieniu zatrudnienia – to tylko niektóre rodzaje działań, jakie polscy przedsiębiorcy kierują do Ukraińców przebywających w naszym kraju
Od początku wojny do Polski przyjechało ponad 200 tys. uchodźców z Ukrainy. To często rodziny osób, które pracują w Polsce od lat. – Nie można być obojętnym – mówi Marian Owerko, szef Bakallandu. Dodaje, że skoro każdego dnia polsko-ukraińską granicę przekraczają tysiące ludzi, to po miesiącu w Polsce mogą to być miliony. – Pomagamy im w ściągnięciu rodzin z zagranicy i znalezieniu dachu nad głową. Uruchamiamy hotele, pensjonaty, domki działkowe, mieszkania. Zabezpieczamy środki na ciepłe posiłki, wysyłamy karimaty, koce – wymienia. Jak słyszymy, pomoc idzie też za granicę. – Wysyłamy pierwszą darmową partię batonów, płatków śniadaniowych i innych produktów instant, które można łatwo wykorzystać w trudnych warunkach – mówi. Produkty ze swoich fabryk wysyła też koncern spożywczy Maspex.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)