Nadużycia na fermie brojlerów? Weterynarze częściowo przyznają rację hodowcom, obrońcy zwierząt podtrzymują zarzuty

Zageszczenie na fermach, fot. Andrzej Skowron
Dokonywanie selekcji wśród brojlerów jest zgodne z prawem.Media
20 czerwca 2018

Po tekście w DGP ferma brojlerów należąca do Magdaleny Lisiak, na której – zdaniem stowarzyszenia Otwarte Klatki – dochodziło do naruszenia praw zwierząt, została ponownie skontrolowana przez powiatowego lekarza weterynarii. To efekt publikacji z 12 czerwca, w której to informowaliśmy o materiale filmowym nagranym ukrytą kamerą na fermie w Sidłowie w województwie lubuskim. W dokumentacji nie stwierdzono naruszeń przepisów, natomiast lekarz uznał, że nie można zabijać kurczaków w miejscu, w którym przebywają inne zwierzęta.

– Na skontrolowanej fermie obowiązują prawidłowe procedury uśmiercania i selekcji drobiu. Wszystkie dokumentacje zostały sprawdzone i nie stwierdziliśmy żadnych nieprawidłowości. Ferma, z której pochodzi materiał filmowy, jest obecnie pusta. Kolejna kontrola ma zostać przeprowadzona ponownie po wstawieniu kurczaków – informuje nas Krzysztof Węgrzyn, powiatowy lekarz weterynarii w Strzelcach Krajeńskich.

Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.