Polska ma podstawy, by przynajmniej zmniejszyć kwotę kary za wydawanie funduszy unijnych na rolnictwo. Taką opinię wyraził w radiowej Jedynce eurodeputowany Jarosław Kalinowski z PSL. Jego zdaniem, można zakwestionować przynajmniej część ustaleń audytu z 2009 roku.
Chodzi o prawie 80 milionów kary za błędy w przyznawaniu dotacji dla małych gospodarstw, które mogły ubiegać się o unijną pomoc w restrukturyzacji. Rolnicy, którzy przedstawili pięcioletni plan, mogli przez ten okres otrzymywać 1250 euro rocznie dopłaty z unijnego budżetu. Jarosław Kalinowski podkreśla, że zdawano sobie sprawę, iż nie wszystkim rolnikom uda się przekształcić gospodarstwa w dochodowe przedsiębiorstwa. Poza tym unijni kontrolerzy opracowali ocenę programu nie zawsze opierając się na dokładnych dokumentach. Dlatego zdaniem Kalinowskiego jest furtka do rozmów z Unią na temat zmniejszenia kary, lub jej zniesienia.
Jarosław Kalinowski przyznał, że o możliwej karze wiadomo było od 2009 roku. Eurodeputowany PSL podkreśla, że procedura oceny programu ma swój czas i dopiero w ostatnich dniach ogłoszono wiążące decyzje..
- Komisarz Lewandowski broni rządu Tuska: Fundusze rolne źle rozdzielone w latach 2001-2006
- Komisja Europejska uściśla: Błędy we wdrażaniu programu funduszy rolnych w latach 2004-2006, nie poprawione w latach późniejszych
- Sawicki: Polska musi odwołać się w sprawie zwrotu 80 mln euro. To Bruksela jest winna
Szacuje się, że ze wsparcia Unii skorzystało około 150 tysięcy gospodarstw. Jarosław Kalinowski zapewnił, że rolnicy nie będą musieli oddawać pieniędzy, które otrzymali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu