Zapraszający obcokrajowców są zobowiązani do pokrycia kosztów leczenia zaproszonych osób. Ubezpieczyciele stosują klauzule, wyłączające odpowiedzialność w razie chorób przewlekłych. Ze względu na limity wartości polis koszty transportu chorego pokrywa zapraszający.
Właściciele gospodarstw rolnych są właśnie na etapie wypełniania całych plików dokumentów, żeby zaprosić do pracy przy pracach polowych obcokrajowców, głównie sąsiadów zza wschodniej granicy. Zaproszenie jest potrzebne do otrzymania wizy bez konieczności m.in. posiadania przez obcokrajowca własnych pieniędzy na utrzymanie czy koszty leczenia. Właśnie z tego powodu zapraszający sporo ryzykują. W formularzach zaproszeń znajduje się zawsze klauzula o zobowiązaniu się do pokrycia kosztów związanych z pobytem, w tym kosztów ewentualnego leczenia zapraszanej osoby. To problem, bo zapraszający nie ma gwarancji, że zaproszony rzeczywiście podejmie u niego pracę.
W wielu wypadkach po uzyskaniu tzw. schengeńskiej wizy potencjalny pracownik rusza dalej, np. do Hiszpanii czy Niemiec. Może też zostać w Polsce i pracować dla kogoś innego. Tymczasem konieczność pokrycia kosztów leczenia pozostaje na zapraszającym. Co prawda, warunkiem uzyskania wizy jest zawarcie przez obcokrajowca umowy ubezpieczenia kosztów leczenia na 30 tys. euro. Problem w tym, że przepisy nie precyzują, jaka ma być jakość tej polisy. Trzeba też pamiętać, że umowy komercyjne zawierają wiele ograniczeń odpowiedzialności ubezpieczyciela i zasad, których niespełnienie grozi odmową pokrycia kosztów leczenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.