Być może prawdziwe źródło poparcia dla redystrybucji dochodów to proste instynkty i emocje, wśród których naczelna jest zawiść.
Mówią, że skrajności są złe. Zła jest na przykład skrajna równość dochodów. Jest ona w praktyce równoznaczna z socjalizmem i oznacza równy dział w nędzy. Zła jest także, jak przekonują niektórzy, skrajna nierówność dochodów we współczesnym kapitalizmie. Dlaczego? Bo niesprawiedliwa. Trudno im jest znaleźć sensowne i akceptowalne wyjaśnienie sytuacji, w której gdy piłkarz Robert Lewandowski zarabia 60 mln zł rocznie, pani Krysia sprzedająca w warzywniaku we wsi pod Mławą wyciąga ledwie „dwójkę” na miesiąc. Nie jest problemem zrozumieć widzialną różnicę między profesją piłkarza a ekspedientki, ale trudno pojąć, dlaczego niewidzialne siły rynku wyceniają jego wartość aż 2,5 tys. razy wyżej od usług pani Krysi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.