Autopromocja

Budżet UE: Zaczyna się wojna w Parlamencie Europejskim

18 lutego 2013

W Parlamencie Europejskim - dziś debata na temat unijnego budżetu, który półtora tygodnia temu zatwierdzili przywódcy Wspólnoty. Ustalili wtedy wydatki w latach 2014-2020 na poziomie 960 miliardów euro.

Zgoda Europarlamenu jest konieczna, by budżet wszedł w życie, a tymczasem deputowani grożą wetem. Na dyskusję do Parlamentu przyjdą przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso i szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.

To będzie zapewne trudne spotkanie liderów dwóch unijnych instytucji z deputowanymi. Zaraz po zakończeniu szczytu szefowie czterech największych grup politycznych w Europarlamencie - chadecy, socjaliści, liberałowie i zieloni zagrozili, że zablokują unijny budżet.

"Nie sądzę, by nastrój w Parlamencie Europejskim mógł się zmienić. To budżet w starym stylu, w dodatku z deficytem wynoszącym 52 miliardy euro" - mówił niedawno przewodniczący liberałów Guy Verhofstadt.

Chodzi o różnice między zobowiązaniami, czyli pieniędzmi obiecanymi na unijne projekty, a płatnościami, czyli żywą gotówką przewidzianą na spłatę faktur z realizacji inwestycji, przysyłanych do Brukseli. Deputowani ponadto domagają się ujawnienia kryteriów przyznawania pieniędzy, a także konkretnych liczb dla poszczególnych państw.

Polska w nowym budżecie ma dostać prawie 106 miliardów euro, ale tej kwoty nie ma nigdzie zapisanej, to wyliczenia rządu. Swoje wyliczenia mają także rządy pozostałych krajów. Parlament Europejski domaga się przejrzystości.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.