Przy interpretacji wskaźnika Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania (RRSO) trzeba uwzględniać podstawę jego wyliczania. Jest on bowiem wyliczany w stosunku do kwoty otrzymywanej, a nie nominalnej.
Od pewnego czasu oferty kredytu muszą obowiązkowo zawierać informację określającą tzw. Rzeczywistą Roczną Stopę Procentową. Teoretycznie miała ona ułatwiać życie klientom i pomóc ocenić rzeczywiste koszty kredytu, łącznie np. z kosztami prowizji bankowej, ubezpieczenia, opłat przygotowawczych i innych dodatków, które pozwalały instytucjom finansowym zrekompensować sobie niskie oprocentowanie. Rzeczywiście, daje to klientom większe możliwości zorientowania się w rzeczywistych kosztach oferty (kredytu). Aby dobrze interpretować te wskaźniki i wyciągać prawidłowe wnioski, trzeba poznać mechanizm wyliczania tego wskaźnika. Istotne jest studiowanie tego, co firma pisze małymi literami w wyjaśnieniu sposobu wyliczenia.
Spójrzmy, jak to wygląda w praktyce. Na przykład w ofercie kredytowej dla samochodów Skody znajdziemy dwa rodzaje kredytów. Pierwszy to 50/50, który zakłada, że połowę pieniędzy wpłacamy w momencie zakupu, a resztę za rok, bez odsetek. Płacimy jednak prowizję bankową w wysokości 4 proc. i do tego trzeba dodać koszt ubezpieczenia AC. Efekt jest taki, że RRSO wynosi 9,39 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.