L ider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński postraszył Polaków, nawet jak ich faktycznie nie postraszył. W ubiegły piątek, podczas oficjalnej prezentacji rządowego „dream teamu” na nową kadencję, prezes pozwolił sobie powiedzieć: „Chcemy dokonać postępu i odeprzeć niebezpieczeństwa związane np. z możliwym spowolnieniem gospodarczym, bo nie chcę używać słowa «kryzys». Mamy plany, by skutki tego spowolnienia były w Polsce minimalne”.
Gdy w polityce, szczególnie gospodarczej, idą gorsze czasy i dekoniunktura staje się faktem, nikt słowa „kryzys” raczej nie używa, bo po co ludzi straszyć. Przedsiębiorcy mogą zrezygnować z inwestycji, a gospodarstwa domowe ograniczyć konsumpcję. To zaś jeszcze bardziej pogłębi spowolnienie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)