Polacy – mimo kłótni – są z grubsza dogadani co do królów i wieszczów. Słowacja wciąż próbuje ustalić swoją przeszłość
Kiedy myślę o Słowacji, przypomina mi się ten fragment z „Przygód dobrego wojaka Szwejka” Jaroslava Haška, w którym Szwejk opowiada o rozmaitych szaleńcach napotkanych w domu wariatów, w tym o panu, który klarował mu, „że wewnątrz kuli ziemskiej znajduje się jeszcze jedna, daleko większa od zewnętrznej” (przeł. Paweł Hulka-Laskowski). Nie uważam oczywiście Słowacji za dom wariatów, Szwejk też niewiele miał ze Słowacją wspólnego (wyjąwszy to, że w trzecim tomie powieści jego pułk zmierza na front przez Górne Węgry). Chodzi o skojarzenie innego rodzaju: otóż Słowacja zawsze wydawała mi się większa od tego skromnego skrawka ziemi, który mapy Europy Środkowej lokują w łuku Karpat. Znacznie większa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)