Facebook, Twitter i Instagram nauczyły nas udostępniania i kopiowania cudzych treści, utwierdzając w złudnym przekonaniu, że tak wolno
Mirosław Mazanec testował niedawno dla serwisu dziennik.pl telefon Motoroli, model One Zoom. Kiedy więc zobaczył na YouTube filmik z recenzją tego samego telefonu, kliknął, by go obejrzeć. Po pierwsze z ciekawości, bo model można różnie ocenić. Po drugie autorem opinii był kolega po fachu, więc chciał się przekonać, na ile są zgodni. I ze zdziwieniem stwierdził, że bardzo. A nawet bardziej niż bardzo, gdyż kolega w swoim filmiku po prostu wyrecytował recenzję Mazaneca. I to słowo w słowo, przez co ten, oglądając video, czuł się tak, jakby słuchał samego siebie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)